Lekkie pierożki z cielęcinką w zaparzanym cieście

Mam dla Was kolejną smakowitą propozycję: lekkie pierożki z cielęcinką w zaparzanym cieście:)

Generalnie średnio przepadam za mącznymi daniami, ale podczas zaostrzeń całkiem mi służą i wręcz mam na nie ochotę 🙂

A te pierożki naprawdę są lekkie.

Składniki:

Farsz:

– 80 dag cielęciny przedniej lub karkówki cielęcej

– 2 średnie udka z kurczaka

– 3 marchewki

– pół średniego selera

– 1 średni korzeń pietruszki

– natka pietruszki

– seler naciowy (5 gałązek)

– sól

 

Ciasto zaparzane:

– 60 dag mąki pszennej

– 300 ml wrzątku

– sól

– 3-4 łyżki oleju

 

Zacznijmy od farszu:

Udka i cielęcinę umyj. Cielęcinę przekrój na trzy części, żeby szybciej się ugotowała. Obierz warzywa korzenne i włóż razem z mięsem do garnka. Całość zalej wodą (ok. 3,5 litra). Mięso z warzywami gotuj przez około 50 min. W połowie gotowania dodaj w całości natkę pietruszki i seler naciowy i dodaj dwie łyżeczki soli. Ja zawsze zwijam natkę pietruszki i selera grubą, mocną nicią, żeby później łatwiej wyłowić z wywaru 🙂 Po ugotowaniu wyjmij warzywa i mięso z wywaru. Uwaga! Nie wylewaj tego pysznego wywaru, za chwilę dam kolejny przepis jak go wykorzystać 🙂 Czyli dwa obiady z jednego, tak lubię 🙂

No dobrze, wracam do pierogów. Mięso i warzywa ostudź, a następnie wszystko przepuść przez maszynkę do mielenia. Ewentualnie dodaj jeszcze do całości trochę soli, ale najpierw proponuję spróbować, czy jest taka potrzeba, bo przecież bulion był solony.

Zabieramy się za ciasto. Do miski wsyp mąkę, sól i dodaj olej. Całość zalej wrzątkiem i odstaw na ok. 20 minut. Po tym czasie, jeśli masa nie parzy już w ręce zacznij ugniatać ciasto. Kiedy już dobrze ugnieciesz ciasto, rozwałkuj je dosyć cienko, ale tak, żeby nam się później pierogi nie rozpadały 🙂 Na pewno zorientujesz się kiedy będzie już ta odpowiednia grubość 🙂 Wykrawaj kształt, najlepiej po prostu szklanką, napełniaj farszem ciasto i sklejaj. Tak przygotowane pirogi wrzucaj na gotującą się, osoloną wodę i gotuj przez około 1-2 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię

No i to już ten moment kiedy możemy zajadać.

Proponuję podawać pierogi z odrobiną masełka lub olejem z pestek dyni (tego drugiego tłuszczu akurat nie musimy sobie żałować 🙂 i pamiętajmy o tym, żeby go nie podgrzewać).

 

PS Wiesz, że olej z pestek dyni jest lekkostrawny i zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega3 i omega6? Mało tego, olej z pestek dyni zawiera potas, wapń, jod, magnez, fluor i żelazo. Poza tym jest bogatym źródłem witamin z grupy B, które działają kojąco na nasze nerwy i koncentrację (a wiemy jak to różnie z tym bywa podczas sterydoterapii), a także wykazują działanie przeciwbólowe. Z kolei witamina E, której również źródłem jest olej z pestek dyni poprawia stan naczyń krwionośnych, ale także działa zbawiennie na naszą skórę, włosy i paznokcie. Olej z pestek dyni działa również korzystnie na układ trawienny niwelując skutecznie większość pasożytów.

Smacznego!